czwartek, 10 listopada 2016

Ludzie Wschodu


W nowym numerze "Polityki" mój tekst o fenomenie Goshy Rubchinskiy’ego i ogólniej modzie na wschodnioeuropejski smutek.
Link tutaj.

Fragment:
Na osiedlu Za Żelazną Bramą spotykam 17-letniego Wojtka. Z deskorolką pod pachą, na tle bloku z wielkiej płyty wygląda jak wcielenie tworzonego przez Rubchinskiego mitu. - Wiem, że te ubrania tu pasują i w pewnym sensie stąd są – mówi - ale moja inspiracja pochodzi bardziej z Paryża, z tamtejszej sceny deskorolkowej. To w sumie śmieszne, że zataczamy pełne koło. Wygląda na to, że nawet Wschód dociera do nas poprzez Zachód.

Na zdjęciu rzeczony Wojtek.

Brak komentarzy: