niedziela, 10 maja 2009

KAWA=flow



Masao Yamamoto w ZPAFiSKA. Nie googlujcie go, nie oglądajcie książek. Idźcie/jedźcie i zobaczcie na własne oczy. To jedna z tych wystaw, które trzeba sprawdzić na żywo. Kuba jest wzruszony.

I w ogóle Miesiąc super.

4 komentarze:

kp pisze...

widziałem Cię w sobotę na rynku w Krakowie. a Yamamoty, cholera, nie..

kuba pisze...

Myślę, że lepiej by było, gdyby było odwrotnie. Żałuj.

Rafal pisze...

ciesze się że znalazłem jeden dzień by wyskoczyć do krakowa.

Yamamoto - piękny i delikatny....

przybyszewska pisze...

widziałam dzisiaj..poruszające..